Wywiad z Marzeną Lipowską

Marzec, 2014  |  ,    

Wywiad z Marzeną Lipowską, redaktor naczelną i właścicielem Media Elite, ogólnopolskiego portalu o tematyce informacyjno – showbiznesowej.

Pani Marzeno, czym jest dla pani sukces?

Cholernie ciężką pracą. Każdego dnia nieustającą wiarą we własne siły i poszukiwaniem rozwiązań tam, gdzie ich nie ma, ale tylko na pierwszy rzut oka. Sukces jest optymizmem i niezmąconym umysłem, który pozwala przekuwać każdą porażkę w sukces. Kiedy poświęcasz się przez długi czas jednej rzeczy, stajesz się mistrzem… Podobno. Ja za takiego się nie uważam. Chcę popełniać błędy, wyciągać wnioski, uczyć się, rozwijać. Sukces to też odwaga, bo idziesz tam, skąd inni uciekają.
A czym jest pieniądz?

Powiem krótko: „Naucz się pracować bez pieniędzy, aby potem nie pracować, mając pieniądze”. To prosta zasada inwestowania w rozwój. Umiem żyć z pieniędzmi i bez nich. Kiedy ich nie ma, jestem nawet bardziej szczęśliwa, bo nauczyłam się obywać bez tego, co w życiu niezbędne.
Przeprowadziła pani wywiady z wieloma osobowościami ze świata show-biznesu. Ciężko zliczyć: Natalia Niemen, Magda Steczkowska, Rafał Brzozowski, Nick Sinckler, Ilona Felicjańska. Który z wywiadów zapadł pani szczególnie w pamięć?
Każdy wywiad ma swoją wartość, swój ślad w moim życiu i credo, które z każdego zapamiętuję. Każdy z wymienionych przez panią wspominam wspaniale. Natalia Niemen wniosła do mojego życia niezłomną wiarę w Boga. Czasem warto mu wszystko zawierzyć i… niech się dzieje, co chce. On najlepiej wie, co dla nas dobre. Magda Steczkowska nauczyła mnie kochać życie. Rafał Brzozowski ciężko pracować na sukces. Nick Sinckler wniósł przebojowość, a Ilona Felicjańska… Do niej mam sentyment i po prostu ją kocham. Jest wyjątkową osobą. Na mojej półce stoi jej książka „Wszystkie odcienie czerni” z dedykacją, abym nigdy nie straciła wiary w to, że życie jest piękne.
marzena lipowska

W jakim kierunku zmierza Media Elite?
Chciałabym, by Media Elite stało się organizatorem gal, eventów, a także podjęło współpracę z agencją, która zajmie się promocją i swojego rodzaju managementem zdolnych artystów. Mam wiele planów i celów. Myślę nad przekształceniem Media Elite w telewizję internetową, gdzie wywiady „kręcone” byłyby „od kuchni” – w świecie rozmówcy. Rozwój firmy to ciężka sprawa. Tutaj nie są ważne tylko pomysły, ale i finanse. Mam nadzieję, że na mojej drodze wreszcie stanie ta konkretna osoba, która wyciągnie rękę i… Media Elite z małych kroków pójdzie do przodu. Chciałabym stawać się coraz bardziej świadomym przedsiębiorcą. I pomagać innym.
Jest pani dziennikarką, ale i również bizneswoman. Czym jest dla pani przedsiębiorczość?
Osoba przedsiębiorcza znajdzie rozwiązanie tam, gdzie inni go nie widzą. Osoba przedsiębiorcza wie, że nie warto się martwić, bo wtedy umysł jest zmącony, a przecież już samo rozwiązanie problemu jest w tym problemie właśnie.
Jaką kobietą jest Marzena?
To skomplikowane. Marzena jest każdego dnia inna, co nie oznacza, że zmienna, jak każda kobieta. Marzena się zmienia, rozwija i wciąż otwiera na nowe. Smakuje ciągle nowości i wciąż jest głodna, by zaglądać do wnętrza osób, które stają jej na drodze. Marzena lubi być magikiem i lubi patrzyć, jak to, co sobie wymarzy, spełnia się. Marzena wierzy w znaki. Jest szalona i odważna. Z charyzmą. Z Marzeną można wszystko, ale gdy się jej podpadnie, zniknie na całe życie i nigdy nie powróci. Bywam bezwzględna, bo nie lubię krzywdzić innych i chcę tego samego.
Co w najbliższych planach?
Coraz częściej mam świadomość celu, a nie planu. Będę dalej robić swoje, ciężko pracować i nie ganiać za innymi, bo wiem, że te osoby, które pasują do mojego życia pojawią się same i w nim zostaną na zawsze. W planach mam konkretne rzeczy i koniec z półśrodkami – wszelkiego rodzaju. Gdy coś się spełni, z powrotem możemy porozmawiać… Będzie, o czym. (śmiech)

 

Fot. B. Wolfigel