W środowisku ACCA

Wrzesień, 2011  |  , , , ,    
Wrzesień, 2011

Czy znają już Państwo największą i jedną z najstarszych organizacji zawodowych na świecie? ACCA (The Association of Chartered Certified Accountants) jest międzynarodową organizacją zawodową zrzeszającą specjalistów z zakresu finansów i rachunkowości. Na całym świecie liczy 147 tysięcy członków i 440 tysięcy studentów. Kwalifikacja ACCA jest bardzo popularna w Wielkiej Brytanii, skąd zresztą się wywodzi (tu powstała w 1904 roku). Jest uprawnieniem zawodowym rozpoznawalnym w 170 krajach, w 83 ma swoje biura (w tym w Polsce, w Warszawie). Kwalifikacja jest skierowana do osób, które wiążą swoją szeroko rozumianą karierę zawodową z finansami.

W Polsce ACCA działa od 2004 roku i liczy sobie obecnie 1500 członków i około 3500 studentów.

Uprawnienia

ACCA na rynku pracy było i jest cennym uprawnieniem. Dyplomowani księgowi ACCA często podejmują pracę na stanowisku dyrektora finansowego i głównego księgowego. Ponadto, niejako z automatu – także kontrolera finansowego, czy audytora wewnętrznego. Część osób znajduje zatrudnienie na zupełnie innego rodzaju stanowiskach: dołączają do zespołu planowania strategicznego i zarządzania firmami. W trakcie nauki studenci pogłębiają wiedzę w zakresie podatków i część z nich zdaje egzaminy na doradców podatkowych. Przerabia się również materiał z rachunkowości zarządczej, co przygotowuje nie tylko do wykonywania technicznych aspektów pracy w dziale finansowym, jak sporządzania audytu czy sprawozdań finansowych, ale również do zarządzania zespołem finansistów i działem finansowym. 76 procent członków ACCA w Polsce to CFO (Chief Financial Officer). „Nasi członkowie są kimś więcej dla przedsiębiorstwa – są jego strategami, potrafią rozwijać szersze spojrzenie na rozwój firmy. Chcemy dostarczać szerszego kontekstu wiedzy” – mówi Agnieszka Banaszkiewicz, PR Menedżer z polskiego biura ACCA.

Profesjonaliści z kwalifikacjami ACCA są bardziej elastyczni, uniwersalni – odnajdą się na większej liczbie stanowisk, nie tylko w działach finansowych. Wszystkie egzaminy przeprowadzane są w języku angielskim, co stanowi dodatkową umiejętność, zdobywaną przez osobę studiującą ACCA, czyli uczenia się w języku obcym oraz stosowania wiedzy w innym niż ojczysty języku.

Kwalifikacja ACCA jest uniwersalnym globalnym standardem opartym o Międzynarodowe Standardy Rachunkowości. Niezależnie od tego, w jakim miejscu na świecie się ją robi, jest to dokładnie ten sam poziom wiedzy (z wyjątkiem wiedzy dotyczącej prawa i podatków, które w każdym kraju są różne).

Wyzwanie dla studenta

Oprócz uzyskania profesjonalnych, wysoko cenionych na rynku pracy uprawnień, zdobycie tej kwalifikacji postrzegane jest jako wyzwanie, zadanie logistyczne na długi czas oraz inwestycja we własną zawodową przyszłość.

Zdobycie kwalifikacji odbywa się w toku 14 egzaminów (proces nauki trwa około trzech lat), a po zdaniu ich wszystkich kandydat staje się tzw. afiliatem. Aby zostać członkiem, wymagane jest wykazanie się trzyletnim doświadczeniem zawodowym zdobytym pod okiem mentora oraz przejście przez moduł etyczny. „Chcąc zdać wszystkie egzaminy trzeba się wykazać determinacją oraz umiejętnością godzenia nauki i życia zawodowego, często rodzinnego” – przyznaje Agnieszka Banaszkiewicz.

ACCA egzaminuje z wszystkich przedmiotów w sposób bardzo praktyczny. Na niższym szczeblu egzaminy mają formę pytań wielokrotnego wyboru. Stopień trudności wzrasta wraz z kolejnym, wyższym modułem Trzeba mieć wiedzę i pomyśleć, jak tę wiedzę zaaplikować w konkretnych studiach przypadków. ACCA kładzie nacisk na myślenie, podejmowanie decyzji, korzystanie z posiadanej wiedzy tak, aby rozwiązać dany problem na studiach przypadków. Nie chodzi tylko o umiejętność szybkiego szukania informacji w przepisach. Można być świetnie przygotowanym teoretycznie, z dyplomem wyższej uczelni, a mimo to napotkać trudności w praktycznej analizie cash flow czy przygotowaniu bilansu. Te trudności pokonywane są podczas kursu i poprzez zaangażowanie studenta w rozwiązywanie zadań.
ACCA daje możliwość uzyskania zwolnienia z niektórych z egzaminowanych przedmiotów (z poziomu Fundamentals). Warunkiem uzyskania zwolnienia jest pisemne wykazanie, że studiowało się rzeczy, które ACCA rozpoznaje jako dające podstawę do takiego zwolnienia. Szansa na otrzymanie zwolnienia jest duża.
Zwolnienia na pewno oszczędzają czas, ale nie wszyscy są ich zwolennikami. Przedmioty ułożone są na zasadzie kumulatywnej (na przykład moduły P2 – Corporate Reporting, F3 – Financial Accounting i F7 – Financial Reporting), czyli poszerzają wiedzę z poprzedniego poziomu. ACCA zakłada, że osoba zwolniona z przedmiotu niższego szczebla zna ten przedmiot na wyrywki. Z tym bywa różnie.

Poruszać się w środowisku biznesu

Egzaminy ACCA odbywają się pod dużą presją czasu (jeden egzamin trwa dwie, trzy godziny). Student swą wiedzę musi na tyle umiejętnie przedstawić, by zmieścić się w wyznaczonym czasie. Organizacja bywa za tę presję krytykowana, jednak ACCA odbija piłeczkę mówiąc, że praktycy w życiu też muszą podejmować decyzje pod presją czasu. Tak właśnie musi działać student podczas egzaminu, to wynika z kształtu pytań.
„Egzaminator przedmiotu P2 [zaawansowana sprawozdawczość finansowa], Graham Holt, większość pomysłów, które są częścią pytań na egzaminach, „zapożycza” z życia codziennego przedsiębiorstw, dla których prowadzi wiele projektów analitycznych. Graham Holt egzaminuje z zaawansowanej znajomości MSR-u w sposób bardzo praktyczny, bo wymagający od studenta podejmowania decyzji o charakterze konsultingowym w bardzo ciekawych kazusach. Jeśli student rozumie dany standard, potrafi go praktycznie zastosować, ma duże szanse, by zdać taki egzamin” – mówi Dariusz Bargieł, wykładowca i marker ACCA współpracujący z ATC International i London SAM Polska.

Z pomocą wykładowcy

Idąc na kurs organizowany przez specjalne firmy szkoleniowe, student zwiększa swoje szanse na zdanie egzaminu w pierwszym podejściu. Oszczędza czas, a nade wszystko uczy się od doświadczonych wykładowców rzeczy, których nie ma w książkach. Ćwiczy na poprzednich wersjach egzaminów, udostępnianych przez ACCA w celach dydaktycznych, poznaje techniki egzaminacyjne (czego nie znajdzie w podręcznikach).
Praca z wykładowcą na zajęciach to jedna część wyzwania, drugą jest praca własna studenta w wolnym czasie. Jest to prawdopodobnie najtrudniejsze do zorganizowania dla większości pracujących studentów. Pracodawca wymaga pozytywnych wyników na egzaminach, ale i pomaga pracownikowi przygotowującemu się do egzaminów ACCA. W niektórych firmach studenci mogą uzyskać urlop na naukę przed samym egzaminem. Inni pracodawcy mogą zwolnić pracownika z części obowiązków w tym gorącym czasie. Jest to pomoc niezbędna.
Są przypadki bardzo zmotywowanych osób, które same fundują sobie kursy i zdobywają uprawnienia na własną rękę. Student idealny wyróżnia się na zajęciach tym, że jest na nich już o wpół do dziewiątej, a nie piętnaście po; ma sto pytań, a nie zaledwie jedno, i pyta o konkrety. Przykłada się do zadań i jest aktywny. Zdobycie kwalifikacji ACCA traktuje jak osobistą inwestycję na całe życie.

Środowisko to kluczowe słowo kojarzące się z ACCA

Tworzenie środowiska finansistów, korzystanie z kontaktów, z wiedzy, ze spotkań, budowanie kontaktów… Kwalifikacja ACCA to inwestycja w potencjał ludzki, ale co ważniejsze, kandydat ma przygotowaną ścieżkę kariery. „Z kwalifikacją ACCA można pracować za granicą, gdyż oparta jest na międzynarodowych standardach rachunkowości, co zwiększa mobilność takiej osoby” – mówi Agnieszka Banaszkiewicz. Członek ACCA jest zobowiązany do aktualizowania swojej wiedzy zawodowej przez udział w programie kształcenia ustawicznego CPD (continuing professional development) – w ciągu jednego roku członek ACCA powinien odbyć 40 godzin (w tym 20 udokumentowanych; pozostałe godziny to np. udział w konferencjach, seminariach itp.) szkoleń, które również organizowane są bezpłatnie przez biuro ACCA. Można być „zwolnionym” z tego obowiązku – ale tylko wówczas, gdy członek pracuje w firmie akredytowanej przez ACCA. Akredytując firmę, organizacja gwarantuje bowiem, że jest w niej odpowiednie środowisko do zawodowego rozwoju pracownika.
Z punktu widzenia wartości organizacji istotny jest tu kontakt i tworzenie środowiska, gdzie realizowane są umiejętności, zasady, sposób zarządzania i komunikowania się z otoczeniem promowane przez ACCA.

Na bardzo konkurencyjnym profesjonalnym rynku

W Polsce studenci to ludzie z dyplomami. W Wielkiej Brytanii, gdzie większość młodzieży kończy naukę na poziomie naszego licencjatu, już 18 czy 20-latek wybiera ścieżkę bardzo tam popularnego ACCA. Interesujący jest przykład młodych brytyjskich imigrantów. Zdając sobie sprawę, że będą niestety w jakiś sposób dyskryminowani na rynku, który jest ogromnie konkurencyjny, wkładają dużo pracy i sporo pieniędzy, by zdobyć profesjonalne uprawnienia, bo to automatycznie otwiera im drzwi kariery.
W Polsce to dążenie chyba nie jest tak wyraźnie widoczne. Nasz rynek pracy pracowników finansowych wyższego szczebla ma swoją historię: „Od początku istnienia na rynku polskim uprawnień ACCA, wiele firm audytorskich (w tym słynna „Wielka Szóstka”) oferowało swoim pracownikom możliwość zdobycia certyfikatu ACCA jako część procesu rozwoju pracowniczego. W perspektywie kilku lat można było jednak zaobserwować tendencje odchodzenia wielu firm od oferowania swoim pracownikom możliwości zdobycia tych uprawnień na rzecz uprawnień lokalnych, to jest uprawnień biegłego rewidenta. Było to głównie związane z faktem znacznie wyższych kosztów zdobycia uprawnień ACCA w porównaniu z uprawnieniami krajowymi, a nade wszystko lokalne uprawnienia dawały wprost i od razu ich posiadaczowi możliwość podpisywania opinii z badania sprawozdań finansowych. I w tej kwestii następne lata przyniosły również ciekawe zmiany na rynku pracy. Zauważyłem, że w pewnym momencie nastąpił niejako przesyt na rynku, jeśli chodzi o dostępność kadr fachowych posiadających uprawnienia biegłego rewidenta. Rynek znów wykazał popyt na kwalifikacje ACCA, które ich posiadaczowi dają nieco większe możliwości realizacji zawodowej, w tym możliwość pracy na stanowiskach odnoszących się do planowania strategicznego, działalności inwestycyjnej czy zarządzania personelem ludzkim, bądź doradztwem podatkowym. Ja sam zdobyłem uprawnienia ACCA, i zostałem członkiem ACCA w 1999 roku. Muszę przyznać, że bardzo mi pomogły w dalszym rozwoju mojej kariery zawodowej” – mówi Dariusz Bargieł.

Czy kwalifikacje przydadzą się w małej i średniej firmie?

Jeżeli małe lub średnie przedsiębiorstwo miałoby możliwość zatrudnienia kogoś z uprawnieniami ACCA, czy podobnymi – jak najbardziej powinno to zrobić. Czy stać je byłoby na sfinansowanie takiego kursu jak ACCA – to już kwestia dłuższej polityki firmy. Kursy są najdroższą częścią zdobywania uprawnień ACCA. Pracownik i pracodawca mogą podzielić się jego kosztami. Pracodawca może np. sfinansować książki, kurs, a student sam opłaca opłatę egzaminacyjną. Student-pracownik musi mieć także czas na naukę.
Decyzja o finansowaniu kursu ACCA zależałaby w przypadku MŚP od dojrzałości i świadomości właściciela. Gdy nadszedł kryzys, mądrzy szefowie nie zwalniali ludzi. Zmniejszali pracownikom wynagrodzenie, ale żeby ich zmotywować, posyłali na szkolenia zawodowe. Niekoniecznie ACCA, ale – szkolenia. Inwestycja w pracownika to najlepsza inwestycja.

Działalność społeczna

ACCA podejmuje działania zmierzające do dzielenia się wiedzą ekonomiczną swoich członków, angażuje się w działania rozwijające potencjał ekonomiczny państwa, szerzy dobre praktyki, tworzy środowisko finansistów. Współorganizuje i uczestniczy w debatach publicznych (na przykład zeszłoroczna debata „Na straży stabilności przedsiębiorstwa – czyli o roli audytu w firmie w warunkach ciągłej zmienności rynków”, „CFO European Summit”). W lipcu 2011 roku zorganizowała debatę prezydencką ACCA z okazji przejęcia przez Polskę prezydencji w Radzie UE pod nazwą „Co czeka gospodarkę Polski i Europy?”, która zgromadziła wielu czołowych ekspertów i ekonomistów oraz przedstawicieli największych polskich i zagranicznych firm.

—–
Przy pisaniu tekstu korzystałam z dodatku specjalnego do dziennika Rzeczpospolita „Kadry finansowe” z dnia 9 lutego 2011 roku.

Aleksandra Bartelska

Ilustrowała Ewa Henry


 

 

 






Zobacz także