Nikt nie jest skazany na nawyk

Styczeń, 2014  |  , ,    
Styczeń, 2014

„Siła nawyku” składa się z trzech części.

Pierwsza omawia powstawanie nawyków w życiu jednostek. Bada neurologiczne podstawy kształtowania się nawyków, sposoby ich tworzenia i zmiany starych oraz metody, które wykorzystał np. Claude C. Hopkins, żeby sprzedać Amerykanom pastę do zębów Pepsodent i zmienić mycie zębów w narodową obsesję. Hopkins przekonał wcześniej miliony kobiet do zakupu mydła Palmolive – rozgłaszając, że myła się nim Kleopatra, mając gdzieś gwałtowne protesty rozsierdzonych historyków. Te same demagogiczne metody stosował do wciśnięcia klientom innych produktów, a robił to tak perfekcyjnie, że znaczną część swojej świetnie sprzedającej się biografii poświęcił opisaniu zgryzoty z wydaniem pieniędzy, które zarobił.

Druga część analizuje nawyki odnoszących sukcesy korporacji i organizacji. Opisuje na przykład, dlaczego nawet najbardziej utalentowany chirurg może popełnić kardynalny błąd, kiedy zawiodą nawyki szpitalnej organizacji pracy.

Trzecia bierze pod lupę nawyki na poziomie społecznym i stawia interesujące etycznie pytania, np. czy morderca w Wielkiej Brytanii powinien zostać uniewinniony, jeżeli przekonująco udowodni, że do zabójstwa pchnęły go nawyki.

W załączniku autor opisuje, w jaki sposób zrozumienie mechanizmu powstawania nawyków pomogło mu zastąpić popołudniowe wypasanie się słodkimi batonami.

Duhigg skupia się na nawykach rozumianych zgodnie z ich techniczną definicją: są to wybory, których początkowo dokonujemy w sposób celowy, aż nadchodzi ta czarowna chwila, kiedy przestajemy o nich myśleć, choć wciąż je robimy.

Nawyki są pętlą złożoną z trzech elementów – wskazówki, rutynowego lub nawykowego działania oraz nagrody. Pojawiają się, ponieważ mózg bezustannie szuka sposobów, żeby ograniczyć wysiłek. Jeśli tylko nadarzy się okazja, będzie przekształcał każdą rutynową czynność w nawyk.

Nawyki nie są przeznaczeniem. Mózg nie umie odróżniać dobrych nawyków od złych, i czyha na wyzwalacze i nagrody. W związku z tym, jeśli masz jakiś nawyk niekorzystny, możesz go zastąpić innym, bardziej pożądanym, wychwytując wyzwalacz i dając mu starą nagrodę, a pomiędzy nie wstawiając nowy zwyczaj (co jest bliskie filozofii AA). Jednym słowem, suma nałogów musi być równa.

Najważniejszymi nawykami są te, które zaczynają zmieniać, usuwać lub przekształcać inne wzorce. Na przykład: kiedy ludzie zaczynają ćwiczyć regularnie, nawet tylko raz w tygodniu, zaczynają zmieniać inne, niepowiązane z tym wzorce życia, często nieświadomie: zaczynają się zdrowiej odżywiać, stają się wydajniejsi w pracy i wykazują więcej cierpliwości w relacjach z innymi członkami rodziny.

Nie oznacza to, że człowiek sukcesu zawsze i wszystko robi dobrze. Chodzi o to, żeby zidentyfikować kilka priorytetów i przekształcić kulę u nogi w skrzydła.

Książkę napisał reporter i to się czuje. To może przeszkadzać, jeśli nie lubi się przeskakiwania z tematu na temat dla lepszego pokazania zagadnienia z różnych stron, a potem znowu powracania do tego, o czym była mowa na początku albo zamieniania zwykłego opisu na dialog. Niestety, to jest cena popularyzacji.

To nie znaczy, że „Siła nawyku” jest napisana źle. Jest napisana dobrze i zawiera trafne spostrzeżenia. Na przykład: „Takie spotkania przeważnie odbywały się według ustalonego schematu: nowy dyrektor generalny zaczyna od przedstawienia się, robi kilka niewybrednych dowcipów na swój temat (…) – coś w stylu, jak przespał większość zajęć na studiach w Harvard Business School – a potem obiecuje zwiększyć zyski i zmniejszyć koszty (…) – po czym wszyscy mogą wrócić do swoich biur z pełnym przekonaniem, że kapitalizm jet bezpieczny przynajmniej do jutra”.

Niektórymi fragmentami można leczyć kompleksy:

„Zanim pojawił się Pepsodent, jedynie 7 procent Amerykanów miało tubkę pasty do zębów w apteczce. (…) Mimo ogólnonarodowej klęski stomatologicznej – prawie nikt zębów nie mył. Gdy rozpoczęto pobór mężczyzn podczas pierwszej wojny światowej okazało się, że tak wielu z nich miało zepsute zęby, że złą higienę jamy ustnej uznano za zagrożenie bezpieczeństwa narodowego”.

 

Podsumowując. „Siłę nawyku” warto przeczytać, ale warto też ją uzupełnić na przykład „Siedmioma nawykami skutecznego działania” Stephena Coveya, co może dać czytelnikowi szersze spojrzenie.

Laura Bakalarska

 

nr10_rec_nawyk

Charles Duhigg
Siła nawyku
Dom Wydawniczy PWN, 2013
str. 424






Zobacz także