Mindfulness odmienia życie

Kwiecień, 2012  |  , , , , ,    
Kwiecień, 2012

Maria Gonzalez jest założycielką i prezeską firmy Argonauta Strategic Alliances Consulting Inc. w Toronto. Jej firma działa w sektorze prywatnym i publicznym, współpracując z ponad 70 firmami na całym świecie.

Maria pobierała nauki u mistrzów takich, jak Shinzen Young czy Dalajlama. W 2002 r. zaczęła prowadzić kursy medytacji mindfulness. Sama trenuje kadrę kierowniczą i specjalistów w całej Ameryce Północnej. Koncentruje się głównie na środowisku korporacji i ich liderów. Nowe umiejętności wpływają korzystnie na jakość pracy kierownictwa średniego szczebla i w rezultacie na całą organizację. Jakiego rodzaju są to korzyści?

 

Maria Gonzalez

Ewa Henry: Zaczęłaś od praktykowania mindfulness wiele lat temu na swój własny użytek. Skąd u osoby z doświadczeniem w finansach pomysł, by medytacji nauczać innych i jak się to sprawdza w świecie korporacyjnym?

Maria Gonzales: Zaczęłam praktykować mindfulness ponad 20 lat temu. Stosowałam tę metodę dla własnych celów, bo okazała się bardzo pożyteczna, nie tylko w życiu prywatnym, ale i zawodowym. Pracowałam wtedy jako strateg w sektorze usług finansowych. Kiedy założyłam firmę Argonauta Consulting, moją specjalnością były głównie fuzje i przejęcia. Opracowywałam strategie joint ventures, negocjowałam oferty, itd. Ludzi, z którymi pracowałam, zaczęło interesować, jak to się dzieje, że w negocjacjach bardzo złożonych, wielomilionowych kontraktów byłam tak spokojna i nie padałam ofiarą stresu, co jest typowe dla tej profesji. Odpowiadałam, że w okresie negocjacji medytuję. Stopniowo zaczęłam przekazywać moją wiedzę innym, na coraz bardziej profesjonalnym poziomie. Obecnie większa część mojej działalności skierowana jest właśnie do ludzi biznesu. Oto, jak to się zaczęło.

W świecie biznesu, gdzie sukces firmy opiera się na jej wydajności, możemy znaleźć tysiące ofert różnych metod jej doskonalenia. Jaka jest specyfika treningu mindfulness w porównaniu do innych metod?

Trening mindfulness używa określonej techniki, ale samo mindfulness nie jest techniką – jest umiejętnością. Mindfulness działa w trzech obszarach, którymi są:

koncentracja, czyli umiejętność skupienia się w dowolnym czasie;

klarowność, czyli jasny i świadomy obraz tego, co dzieje się w świecie zewnętrznym poza tobą i wewnątrz, w kręgu twych własnych emocji;

equanimity[spokój umysłu, rozumiany jako umiejętność bycia ponad emocjami, ale nie obojętność – red.] – pojęcie to odnosi się do akceptacji stanu istniejącego, czyli: co jest – jest. Chodzi o to, by nie zmagać się ze sprawami, których nie można zmienić w danej chwili i dzięki temu nie tracić niepotrzebnie energii.

Treningi mindfulness tak naprawdę obejmują i sferę zawodową, i osobistą. Jest to korzystne, ponieważ tak naprawdę nie ma rozdziału między życiem osobistym i zawodowym.

Same techniki, których uczę moich klientów, podlegają konkretnym obszarom. Jednym z nich jest wytworzenie stanu relaksacji. Pozwala to po jakimś czasie rozwinąć zdolność osiągnięcia spokoju niemal na zawołanie. Ten aspekt technik mindfulness jest najbardziej znany na Zachodzie.

Następny obszar to wewnętrzna świadomość. Odnosi się ona do bycia świadomym tego, co dzieje się w twoim umyśle i ciele, czyli co myślisz i odczuwasz w odpowiedzi na emocje. W związku z tym rozumiesz reakcje innych na ciebie i vice versa – to, co ty odczuwasz w reakcji na ich zachowania. W rezultacie reakcje te nie będą kierować twoimi zachowaniami i ograniczać twojej wydajności. To ty masz je pod kontrolą.

Innym obszarem, nad którym praca poprawia czyjąś profesjonalną efektywność, a której poświęcamy czas na naszych treningach, jest zewnętrzna świadomość. Praca nad tym obszarem sprowadza się do wykształcenia umiejętności bycia tu i teraz w danym momencie. Przeciętnemu człowiekowi bardzo trudno przychodzi skupienie się na czymkolwiek dłużej niż przez kilka chwil. Dzięki trenowaniu zewnętrznej świadomości potrafisz słuchać ludzi, kiedy mówią. Uczysz się także nie zbaczać z tematu, kiedy sam mówisz. Co istotne, uczysz się słyszeć to, co zostało powiedziane, zamiast projekcji tego, co myślisz, że zostało powiedziane.

Ostatnia technika, która jest stosowana w treningu mindfulness, to wizualizacja pozytywnego wyniku. Stosuję ją w pracy ze sportowcami, gdzie trenuje się optymalną wydajność. Należy trenować zarówno ciało, jak i umysł. Ta technika pozwala umysłowi tworzyć własną wizję sukcesu.

Korzyści, jakie wynikają ze stosowania powyższych technik w środowisku profesjonalnym, to chociażby skrócenie czasu oraz zwiększenie efektywności spotkań biznesowych. W wyniku treningu ludzie potrafią już słuchać siebie nawzajem tak, że kwestie nie są powtarzane częściej niż raz. Słuchają z większym zrozumieniem tego, co zostało powiedziane. Stajesz się dużo wydajniejsza, jeśli potrafisz dotrzeć do źródła potrzeb i oczekiwań klienta, zamiast zgadywać, nie dowierzać własnemu zrozumieniu tych oczekiwań.

Czy mówisz o treningu one-on-one (indywidualnym), czy raczej o szkoleniu grupowym?

Te same metody dotyczą obydwu typów treningu. Mogę prowadzić indywidualny coaching, a może być to szkolenie grupowe prowadzone w dokładnie ten sam sposób.

Wśród twoich klientów są dosyć duże organizacje – czy twoje szkolenie skierowane jest raczej do zarządu, czy pracowników?

To działa dokładnie tak samo. Dotyczy to wszystkich, zarówno pracowników, jak i liderów organizacji. Szkolenie można przeprowadzać indywidualnie, można też w grupie. Często bardzo skuteczna jest sesja treningowa dla grupy ludzi, którzy pracują razem w zespole. Zyskują dzięki temu ten sam poziom zrozumienia, potrafią stosować tę samą terminologię.

W rezultacie cała firma „odczuwa” poprawę zarządzania i wydajności, poprawę jakości spotkań i pracy zespołowej, zmniejszenie stresu w środowisku pracowników organizacji, lepsze rozwiązywanie konfliktów i zwiększenie efektywności całej organizacji.

Jak popularna jest ta metoda w Ameryce Północnej? Na twojej stronie internetowej widzę długą listę klientów korporacyjnych wszystkich branż, np. z sektora finansowego, czy energetycznego. Jak jest z otwartością szefów organizacji na takie metody szkolenia, jak twoja?

Mindfulness ma zastosowanie we wszelkiego rodzaju organizacjach – małych biznesach i wielkich korporacjach, konserwatywnych bądź nie. Z doświadczenia wiem, że nie muszę, ale też nie chcę nikogo do niczego przekonywać. Mindfulness jest wciąż bardzo nową dziedziną. Oczywiście, sama metoda ma ponad dwa i pół tysiąca lat. Niemniej, w kontekście tak biznesu, jak i Zachodu, jest to wciąż nowość i ciągle jest bardzo mało osób oferujących szkolenie w tym zakresie w środowisku biznesowym. Stąd bierze się popularność mojej pierwszej książki, a mój kalendarz jest coraz bardziej napięty.

Poza tym w zasadzie wszystko popularyzuje się dzięki ustnym przekazom. Kiedy klient, lider biznesu, a właściwie każdy, kto uczestniczy w programie czy seminarium, czyja firma wzięła udział w szkoleniu; kiedy zatem ci klienci dosyć szybko zaczynają doświadczać pozytywnych rezultatów – przekazują tę opinię innym. Powiedziałabym, że 95–98 proc. moich klientów przychodzi z czyjegoś osobistego polecenia. Mindfulness nie jest czymś, do czego można przekonać ludzi na słowo, trzeba tego doświadczyć. Do dziś przeszkoliłam już ponad tysiąc klientów – to całkiem poważna liczba osób, które przechodzą pełny program i często wracają, by szkolić się dalej.

Mogę zatem odpowiedzieć na twoje pytanie o popularność tego typu treningu w Ameryce Północnej. Sam termin mindfulness jest coraz bardziej popularny, ludzie rozumieją to coraz lepiej. Chociaż wciąż jest to często rozumienie dosyć powierzchowne, bo temat jest wciąż bardzo nowy. A wśród klientów korporacyjnych jest wręcz nadal na etapie embrionalnym.

Uważam jednak, że doświadczamy czegoś w rodzaju rewolucji w tej dziedzinie, ponieważ pojawia się coraz więcej wysokiej jakości badań nad korzyściami płynącymi z treningu mindfulness. W przyszłym tygodniu wezmę udział w badaniach prowadzonych przez Harvard Medical School. Zaproszono dwanaścioro z nas, mających doświadczenie w medytacji, w celu przeprowadzenia MRI mózgu. Naukowcy z Harvardu chcą zobaczyć, co dzieje się w mózgu doświadczonego medytującego podczas medytacji. Coraz więcej renomowanych uczelni zaczyna interesować się tym tematem. Harvard Medical School jest jedną z pierwszych, które pracują w tej dziedzinie. Zaczęli około 15 lat temu i również dzięki wynikom ich badań coraz więcej osób zainteresowanych jest szkoleniami mindfulness.

 

Rozmawiała Ewa Henry

 







Zobacz także