Ochrona dóbr osobistych

Listopad, 2010 | Tagi:  , , , ,    




W czasach rosnącego znaczenia mediów, które oferują skondensowany, a jednocześnie sensacyjny i tym samym przyciągający przekaz, problem ochrony dóbr osobistych nabiera szczególnego znaczenia. To właśnie w prasie, telewizji czy internecie najczęściej dokonuje się naruszeń tych nierozerwalnie związanych z człowiekiem wartości.Kierując się walką o czytelnika i widza, media niejednokrotnie przedkładają swój interes, mierzony w nakładzie bądź wskaźnikach oglądalności, nad zasady dziennikarskiej rzetelności. W tym przypadku naruszenie dóbr osobistych może mieć dotkliwe konsekwencje, zarówno w postaci poczucia krzywdy, jak i skutków w sferze interesów majątkowych, wynikających np. z naruszenia dobrego imienia niezbędnego do wykonywania danych funkcji czy prowadzenia określonej działalności. W takiej sytuacji pokrzywdzeni nie pozostają jednak bezradni. Niniejszy artykuł stanowi syntezę zasad odpowiedzialności w sprawach o ochronę dóbr osobistych.

Pojęcie „dobra osobistego”

Polskie prawo, a w szczególności kodeks cywilny (k.c.), nie definiuje pojęcia „dobro osobiste”. W artykule 23 k.c., który stanowi podstawę prawną ochrony tych wartości, wymienione są jedynie wybrane dobra osobiste człowieka, takie jak: życie, zdrowie, cześć czy wizerunek. Ponieważ katalog ten jest zbiorem przykładów, istnieje możliwość dowolnego jego rozszerzania i dostosowywania do zmieniających się stosunków społecznych. W ten właśnie sposób do powszechnie uznawanych dóbr osobistych zaliczono w ostatnim czasie: prywatność, prawo do spokojnego mieszkania, prawo do płci i inne.

Wobec braku ustawowej definicji omawianych dóbr, próbę jej stworzenia tak, by uwzględniała wszystkie zasługujące na ochronę wartości człowieka, podjęła doktryna prawnicza. Według jednej z definicji dobra osobiste „są wartościami o charakterze niemajątkowym, wiążącymi się z osobowością człowieka, uznanymi powszechnie w danym społeczeństwie”. Podkreśla się przy tym, że dobra te mają charakter niemajątkowy (nawet wówczas, gdy skutki naruszenia przejawiają się w sferze majątkowej), a także są niezbywalne i niedziedziczne (ze względu na ich ścisły związek z podmiotem podlegającym ochronie).

Należy w tym miejscu zaznaczyć, że ochrony dóbr osobistych mogą poza osobami fizycznymi żądać także osoby prawne, np. fundacje, stowarzyszenia, spółki kapitałowe (z ograniczoną odpowiedzialnością i akcyjne), gminy, powiaty, czy województwa oraz jednostki organizacyjne nieposiadające osobowości prawnej (spółki jawne, partnerskie, komandytowe i komandytowo-akcyjne). W przypadku tych podmiotów stosujemy odpowiednie zasady regulujące ochronę dóbr osobistych osób fizycznych. Do dóbr osobistych osób prawnych i jednostek organizacyjnych zaliczamy tym samym: ich nazwę (jako odpowiednik nazwiska), dobre imię, nietykalność pomieszczeń czy tajemnicę korespondencji.

Przesłanki udzielenia ochrony

Warunkiem udzielenia ochrony naruszonego dobra osobistego (poza samym naruszeniem lub zagrożeniem tego dobra) jest stwierdzenie, że działanie sprawcy było bezprawne, czyli sprzeczne z przepisami prawa lub z zasadami współżycia społecznego. Nie zalicza się więc do tego np. pozbawienia wolności przez funkcjonariusza policji, który działa na podstawie przepisów prawa. Dojdzie tu, co prawda, do naruszenia dobra osobistego w postaci wolności, ale nie będziemy mieli do czynienia z naruszeniem prawa ani zasad współżycia społecznego.

Do innych przykładów wyłączenia bezprawności działania naruszającego dobro osobiste zaliczyć możemy zgodę pokrzywdzonego bądź działanie w ochronie „uzasadnionego interesu”. Ta ostatnia okoliczność, na którą niezwykle często powołują się redakcje tytułów prasowych, doprowadza do konieczności ważenia konkurujących ze sobą dóbr w toku postępowania sądowego. W takich sytuacjach to właśnie sąd musi rozstrzygnąć, czy ważniejsze będzie udzielenie ochrony podmiotowi, którego dobra osobiste naruszono w konkretnym przypadku, czy też – z uwagi na interes społeczny – działanie naruszyciela należy uznać za usprawiedliwione.

Taką argumentacją posłużył się sąd, oddalając powództwo Lecha Wałęsy przeciwko byłemu działaczowi Wolnych Związków Zawodowych Krzysztofowi Wyszkowskiemu, który zarzucił byłemu prezydentowi współpracę ze służbami bezpieczeństwa. Pomimo że Krzysztof Wyszkowski nie zdołał przedstawić dowodów na poparcie swych twierdzeń, sąd odmówił udzielenia ochrony Lechowi Wałęsie, wskazując, iż spór dotyczący tego, czy był on współpracownikiem SB, jest przedmiotem badań historyków i nie można tym samym wykluczyć poszukiwania istnienia takiego faktu historycznego i prowadzenia dyskusji w sprawie jego istnienia.

Środki ochrony

W przypadku stwierdzenia naruszenia dobra osobistego osoba poszkodowana, niezależnie od tego czy jest osobą fizyczną, prawną lub powszechnie znaną, może żądać zaniechania dalszych naruszeń, usunięcia ich skutków, a także naprawienia wyrządzonej szkody i zadośćuczynienia za doznaną krzywdę.

Pierwsze z tych uprawnień – roszczenie o zaniechanie dalszych naruszeń – ma charakter zapobiegawczy. Występowanie z nim będzie celowe wówczas, gdy do naruszenia dobra osobistego jeszcze nie doszło, a jednocześnie istnieje uzasadniona obawa, że może do niego dojść, bądź gdy do naruszenia już doszło, ale zachodzi obawa kolejnych naruszeń o podobnym charakterze. Przykładem zaniechania, które może w dalszym ciągu powodować naruszenie dobra osobistego, jest sytuacja, gdy kontynuuje się sprzedaż gazety, która publikuje treści naruszające dobra osobiste. Wówczas roszczenie o zaniechanie będzie sprowadzać się do wstrzymania publikacji, czy wycofania nakładu, tak jak to miało miejsce z powieścią Andrzeja Żuławskiego Nocnik – niesprzedane egzemplarze nakazano wycofać ze sklepów.

Kolejnym znanym powszechnie środkiem ochrony dóbr osobistych jest żądanie usunięcia skutków wywołanych naruszeniem. W praktyce najczęściej polega to na zobowiązaniu sprawcy przez sąd do złożenia przeprosin bądź oświadczenia odpowiedniej treści, np. w formie sprostowania. Miejsce i czas publikacji takich oświadczeń uzależnione są od „zasięgu” naruszenia. Jeżeli np. naruszenia dokonano w artykule prasowym zajmującym całą pierwszą stronę ogólnopolskiego dziennika, to oświadczenie przepraszające powinno zajmować taką samą powierzchnię i znaleźć się w tym samym miejscu.

Taka sytuacja miała miejsce pomiędzy Mariuszem Maksem Kolonko i portalem internetowym Pudelek, który publikował artykuły dotyczące dziennikarza. Konsekwencją tego sporu było zobowiązanie właściciela serwisu przez sąd do opublikowania w portalu Pudelek następującego oświadczenia: „W imieniu redakcji portalu internetowego Pudelek przepraszamy Pana Mariusza Maksa Kolonko za naruszenie jego dóbr osobistych poprzez obraźliwe, niezgodne z prawdą, uwłaczające dobremu imieniu i czci sformułowania zawarte w publikacjach zamieszczonych w portalu (…)”.

Omawiane oświadczenia powinny być publikowane w taki sam sposób, w jaki doszło do naruszenia. W przypadku braku takiej możliwości o sposobie i miejscu publikacji zadecyduje sąd. Przykładem takiej sytuacji jest sprawa wytoczona przez piosenkarkę Dorotę Rabczewską „Dodę” przeciwko innemu artyście – Mieszkowi Sibilskiemu. W jednej z piosenek nazwał on Dodę „blacharą”. W związku z brakiem możliwości zobowiązania do złożenia stosownego oświadczenia w tej samej formie, sąd nakazał Mieszkowi Sibilskiemu opublikowanie przeprosin w jednym z portali internetowych i na stronie internetowej jego zespołu.

Kolejnym uprawnieniem osoby, której dobra osobiste zostały naruszone, jest możliwość żądania zapłaty zadośćuczynienia za doznaną krzywdę z ewentualną możliwością przekazania uzyskanej sumy na wskazany cel społeczny. Przy określaniu wysokości zadośćuczynienia sąd powinien miarkować tak, aby doprowadzić do zrekompensowania poczucia krzywdy. Wysokość zadośćuczynienia będzie każdorazowo dostosowywana do oceny wpływu naruszenia dóbr na kondycję finansową poszkodowanego podmiotu. Z tego powodu osoby powszechnie znane, a w szczególności tzw. celebryci, w praktyce uzyskują wyższe zadośćuczynienia niż inne osoby. Przyczyną takiego stanu rzeczy jest także to, iż do naruszenia dóbr osobistych osób publicznych dochodzi najczęściej za pośrednictwem mass mediów, a tym samym szkody wywołane takim działaniem są znacznie większe.

Przykładem relatywnie wysokich zadośćuczynień jest sprawa aktorki Anny Muchy. Wytoczyła ona proces dziennikowi Fakt za to, że opublikował jej zdjęcia z plaży w Egipcie, gdzie opalała się półnago. Sąd zasądził na jej rzecz kwotę 75 tys. zł. Identyczną sumę wywalczyła Edyta Górniak w sporze z Super Expressem, który opublikował materiały z jej pobytu w szpitalu przed urodzeniem dziecka.

Zasądzane kwoty są na ogół znacznie niższe od żądanych i nie przekraczają wysokości kilkudziesięciu tysięcy złotych. Wydaje się, że dla wysokonakładowych tabloidów (bo głównie ich publikacje są przedmiotem postępowań sądowych) nie są to sumy, które wpłyną na ich „politykę informacyjną”. Można jednak przypuszczać, że orzecznictwo sądowe, dostrzegając nieskuteczność w tym zakresie, będzie ewoluowało w kierunku zasądzania wyższych zadośćuczynień.

Powyższe kompendium informacji o istocie naruszenia dóbr osobistych i przysługujących z tego tytułu uprawnieniach pokazuje, iż żadna osoba nie pozostaje bezsilna wobec przedstawiania nieprawdziwych lub zmanipulowanych informacji oraz krzywdzących, bezpodstawnych ocen na jej temat. Zawarte w naszym systemie prawnym przepisy w dostateczny sposób zapewniają ochronę przed zniesławiającymi publikacjami i pomówieniami innych osób, które dokonywane są nie tylko za pośrednictwem mediów. Liczne procesy wytaczane przez osoby, których dobra osobiste naruszono, najczęściej kończą się rozstrzygnięciami uwzględniającymi powództwo.

Krzysztof S. Szymański
Robert Kornalewicz

Kancelaria Adwokacka „Szymański – Adwokaci”