Na gale w karnawale

Luty, 2011  |  , ,    
Luty, 2011

Karnawał to zdecydowanie czas zabawy i – na przekór kryzysowi – czas otwarcia się na modę, z całym bogactwem trendów, wzorów i kolorów. Cekiny, sztras, nawet ćwieki, opaski do włosów z kwiatami i piórami, długo by wymieniać! Sklepy i ekskluzywne butiki przepełnione są propozycjami. Skoro z założenia dajemy się kusić, postarajmy się by było stylowo.

Okazuje się, że w tym sezonie imprezowe kreacje to podróż po tętniących życiem stolicach mody… Paryż, Nowy Jork, Mediolan, Tokio, Moskwa, Berlin, Londyn, Warszawa – tak nazywają się również poszczególne modele sukni Łukasza Czajkowskiego. Geometryczna surowość tkanin nadaje sukniom charakter podkreślony detalami wykończenia – cekiny, łańcuchy oraz koronki i ręczne drapowania.

Szukając stroju na wyjątkową okazję warto skorzystać z talentu młodych polskich projektantów. Suknie szyte na zamówienie pozwalają nam na bycie oryginalnym, dają poczucie luksusu i gwarancję wyjątkowości. Ten jedyny projekt zostanie przygotowany tylko dla ciebie.
Intrygujące modele wyjściowych sukienek oferuje Emilia Świder i Kasia Zapała. Maja Kotecka proponuje różnorodność w formach i tkaninach. Jej kolekcja karnawałowa – „nowoczesny romantyzm” – to przede wszystkim sukienki o fasonach prostych i klasycznych, np. dół typu ołówek, z mocnym asymetrycznym akcentem, oraz drapowane bombki. Uwagę w tych projektach przyciągają pomysłowo marszczone ramiączka.

Limitowane, niepowtarzalne kreacje czarują i rozpalają zmysły. Szlachetne materiały, szczególnie piękne jedwabie, w szlachetnych kolorach – czerwień, granat, czerń, gołębi błękit mają podkreślać kobiece piękno i kształty. Obowiązują nawiązania do stylistyki lat czterdziestych. Deni Cler proponuje klasyczne i zarazem ciekawe zestawienia czerni z fioletem, fuksją i szampańskim złotem.

Nie zapominajmy o dodatkach, które domkną całą stylizację. Oczywiście, panie powinny błyszczeć – szyja, ręka, ucho… niech się świeci tam, gdzie wzrok mają przyciągnąć atuty sylwetki i twarzy. Gorącym dodatkiem są broszki, ale uwaga: nie noś ich w tradycyjny sposób. Broszką ozdób biodra – zepnij nią suknię lub upnij na eleganckich spodniach – na pasku czy przy kieszeni. Biżuterię godną marzeń oferuje La Marqueuse.

Mała torebka, sama w sobie jak dzieło sztuki, awangardowe pantofle lub bajeczny naszyjnik na pewno zrobią furorę, jednak szczególnie w karnawale zachęcam do wypróbowania stroików na głowę. Na opaskach pysznią się duże kokardy, fantazyjne cekinowe wyszywanki i wariacje z piór.

Jeśli nie chcesz lub nie masz czasu na wyszukanie tej jedynej kreacji, wykorzystaj swoje klasyki z szafy. Co prawda może już ktoś widział cię w twojej ukochanej małej czarnej, jednak za pomocą kilku sztuczek nadasz jej oryginalny wyjściowy look. Można przyszyć do niej kilka dłuższych czarnych suwaków, które będą pełnić funkcję ozdoby lub doszyć ekstrawagancką kokardę z szerokiej taśmy.

Zależy ci na zrobieniu wrażenia, że nadążasz za trendami, ale ślepo się ich nie trzymasz? Wystarczy nawet pojedynczy akcent w stroju. Postaw na bogato zdobione, błyszczące bluzki i tuniki, zwiewne plisowane spódnice, żakiety szyte z materiałów z efektem zagniecenia.

Łabędzią szyję wyeksponują zdobne długie kolczyki i dekolt w łódkę, zadbany dekolt – fasony kopertowe i naszyjnik do połowy mostka, zgrabne nogi – nie tylko mini, lecz również fantazyjne wzory rajstop. Jeśli dekolt nie napawa cię optymizmem, koniecznie wyeksponuj plecy, będziesz wyglądała jak prawdziwa gwiazda.

A co dla panów? Ekstrawagancja raczej z umiarem. W kolorystyce czerń, bordo, szarości, biel, fiolet – nieznacznie, szczególnie w dodatkach przyprószone srebrem lub złotem. Formy nadal szlachetne i klasyczne.

Para dobrze wygląda razem, kiedy strój mężczyzny pasuje do stroju partnerki. On ma być szarmancki i pewny siebie, dopełnieniem będą więc pełne klasy marynarki oraz spodnie o prostej, regularnej linii. Koszule gładkie lub w subtelną kratkę.

Mężczyznom o krępej szyi dobrze jest w postawionym nonszalancko kołnierzu – jeśli okazja tylko pozwala, warto wypróbować taką możliwość. Wąskie ramiona i szczupłą sylwetkę dobrze jest ubrać w marynarkę dwurzędową, ale trzeba wybrać nowoczesny model, by nie wyglądać staroświecko. Szerokie ramiona i barki ubiorą ze smakiem ciemniejsze koszule i marynarki. Mężczyzna w karnawale też powinien poeksperymentować. Krawat jest ponadczasowym elementem garderoby, ale podejdź do sprawy odważnie, wszak do wyboru pozostały jeszcze chusty, szale i fulary. I to bez względu na wiek, a raczej ze względu na podkreślenie osobowości.

Męskie zestawienia wymagają wytwornej oprawy. Materiały takie jak aksamit, czy nawet welur, kontrastowa podszewka lub niestandardowo dobrane spinki do mankietów, np. z kolorowymi kamieniami czy przedstawiającymi atrybuty ulubionego hobby wspaniale wprowadzą nastrój imprezowy. Bardzo modne są krawaty w kratkę. Warto zwrócić jeszcze większą uwagę na koszule. Białe modele mogą mieć czarne wstawki na listwie z guzikami, w wersji bardziej awangardowej projektanci i firmy odzieżowe proponują wykończenia dziurek do guzików kolorowymi nićmi, często w odcieniu grafitu, czerni bądź bordo. Dla wysmakowanego połączenia kołnierzyk koszuli robiony jest w dwu kolorach łączących całość. Świetnym dodatkiem będzie też kapelusz, choćby elegancki model fedora, czyli fason z „przedziałkiem” w środku, który znamy wszyscy choćby z filmów o Indianie Jonesie.

Jeśli zamiast domówki będziesz bawić się na balu, warto zwrócić uwagę na to, czy na zaproszeniu widnieje delikatna sugestia stroju. Jeśli to możliwe, należy zapytać gospodarzy przyjęcia jaki strój jest wymagany, by nie popełnić faux pas – bo przecież szampańska zabawa wymaga dobrego samopoczucia.
W skrócie: ang. white tie (franc. cravate blanche) oznacza dla kobiety długą wieczorową suknię balową plus bardzo szykowne dodatki, takie jak szal, etola czy rękawiczki, a dla mężczyzny frak. Natomiast ang. black tie (franc. cravate noire) oznacza smoking dla mężczyzny, a dla kobiety suknię krótką, np. koktajlową, chyba że zostało wyraźnie zaznaczone, że obowiązuje suknia długa.

Posiadanie długiej sukni nie jest konieczne, pod warunkiem że nie masz aż tak wystrzałowych okazji i nie otrzymujesz eleganckich zaproszeń z konkretnym wymogiem takiego fasonu. O ile sytuacja nie wymaga od nas odpowiedniego ubrania, dobrze zainwestować w piękną suknię do kolan, która pozwala na różne możliwości stylizacyjne i którą wykorzystasz jeszcze nie raz na różne wyjścia.

Zarówno suknia karnawałowa, jak i zestawienie jej z dodatkami powinno zawierać sporą dozę szaleństwa. Co innego, gdy wybierasz się na galę czy inną uroczystą, oficjalną imprezę. Wtedy trzeba postawić zdecydowanie bardziej na klasę i elegancję (frędzle na galę to raczej przesada). Jak zawsze, to okazja (w tym pora dnia, miejsce, inni goście) jest ważnym wyznacznikiem imprezowego stroju. Jeśli miejsce i grono jest godne, twój strój powinien to odzwierciedlać.

Oprócz zachwytu nad kreacją obowiązuje oczywiście dopasowanie jej fasonu do figury, począwszy od zwrócenia uwagi na odcień, który ma podkreślać naturalną pigmentację skóry, kolor włosów i oczu. Jeśli nie wiesz czy lepiej wyglądasz w ciepłych, czy w chłodnych barwach, stojąc przed lustrem przyłóż do twarzy coś złotego, a później coś srebrnego – odpowiedź nasunie się sama.

Oby te wszystkie wspaniałe kolory i fasony oraz oszałamiające dodatki pomogły nam czuć się wyjątkowo i pięknie, a czas karnawału był czasem modnej radości! Bo w końcu jeśli szaleć, to właśnie teraz…

Izabela Jabłonowska


fot. kolekcja sukienek Kasi Zapały