Indyjska inwestycja we Wrześni

Kwiecień, 2012 | Tagi:  , , , , ,    




Firma Uflex, notowana na giełdzie w Bombaju, indyjski producent folii do opakowań spożywczych, buduje w wielkopolskiej Wrześni swój pierwszy zakład w Europie. Firma zamierza zainwestować tu ok. 200 mln zł. Docelowo w powstającym zakładzie znajdzie zatrudnienie 260 osób. O całym przedsięwzięciu rozmawiamy z dyrektorem ds. inwestycji firmy Uflex, Pradeepem Tyle.

 

Business&Beauty: Dlaczego firma Uflex zdecydowała się na inwestycję w Polsce, we Wrześni?

Pradeep Tyle: Naszą podstawową filozofią jest lokalizacja fabryk jak najbliżej dużych odbiorców folii plastycznej, w celu utrzymania jak najlepszej obsługi klienta. To pozwala nam na dostarczenie folii do klientów na czas, dzięki czemu nie muszą oni utrzymywać dużego i kosztownego stanu magazynowego. Powtarzamy klientom, aby pieniądze trzymali w banku, a nie w magazynach. Świeżo wyprodukowana folia posiada również lepsze własności, odpowiednie dla dalszych procesów. Naszym celem jest dostarczenie świeżego produktu dokądkolwiek na świecie w ciągu siedmiu dni od otrzymania zamówienia. Mamy też wykwalifikowany personel techniczny, dostępny „po sąsiedzku”, w razie gdyby klient potrzebował takiej pomocy.

Z takimi założeniami szukaliśmy idealnego miejsca na dużą fabrykę w środkowej Europie, aby zapewnić dostęp do naszego produktu klientom z całego kontynentu. Polska była bardzo atrakcyjną opcją, pod każdym względem. Dlatego zdecydowaliśmy się na Wrześnię jako lokalizację naszej nowej europejskiej fabryki w Polsce.

Czy przed przyjazdem tutaj mieli państwo informacje o Wrześni? Czy rzeczywistość spełniła państwa oczekiwania?

Wybór Wrześni nastąpił po uwzględnieniu kilku czynników. Szukaliśmy miejsca w rejonie Poznania, który jest jednym z najlepszych centrów przemysłowych w Polsce. Poza doskonałą infrastrukturą przemysłową i usługami dodatkowymi, jest on również jednym z głównych ośrodków kulturalnych i edukacyjnych oraz jest siedzibą wielu międzynarodowych firm. To czyni go bardzo dobrym źródłem wykwalifikowanych pracowników, a także dobrym miejscem do zamieszkania i pracy. Lokalizacje proponowane nam przez polski rząd i przez administrację lokalną we Wrześni były najwyższej jakości i to także zaważyło w naszej decyzji. Jak dotąd, jesteśmy całkowicie usatysfakcjonowani lokalizacją zaoferowaną przez Wrześnię.

Jak pan ocenia współpracę z polską administracją, z polskimi inwestorami oraz pracownikami? Czy lokalne urzędy były pomocne?

Nasza polityka wyznacza traktowanie lokalnej społeczności jako partnera w naszych przedsięwzięciach. Podchodzimy do tego jak w przysłowiowym hinduskim małżeństwie, nasze zobowiązanie jest z całego serca i na wieczność. Wierzymy także w zatrudnianie lokalnych pracowników do zarządzania fabryką. Udzielamy tylko minimalnej pomocy z centrali, jedynie wtedy, gdy jest to absolutnie konieczne.

Nasza polska kadra produkcyjna, w większości składająca się z mieszkańców Wrześni i okolic, przeszła już rozszerzone szkolenie w fabryce w Dubaju i jest gotowa do startu. Lokalna administracja była bardzo pomocna w uwzględnianiu naszych wniosków i bardzo szybka w podejmowaniu decyzji. Jesteśmy zadowoleni z jakości jej usług.

Z jakimi przeciwnościami losu trzeba było się zmierzyć?

Dzięki pomocy boskiej oraz dzięki wsparciu rządu polskiego i administracji lokalnej, nie doświadczyliśmy żadnych poważnych problemów lub przeszkód w realizacji naszych planów, ani różnic komunikacyjnych czy kulturowych.

Nasze oczekiwania wobec nowej fabryki we Wrześni są bardzo wysokie. Jesteśmy pewni, że nasza współpraca będzie tak owocna i satysfakcjonująca, jak nasze dotychczasowe przedsięwzięcia.

 

Rozmawiała Serafina Ogończyk-Mąkowska