Czytanie z talerza

Luty, 2015  |  , ,    
Luty, 2015
Bezpieczeństwo żywnościowe – czy nas to dotyczy?

Wyobraźmy sobie, że żyjemy w kraju, w którym podstawą wyżywienia jest ryż lub kukurydza. Uprawiamy je na naszych polach i codziennie spożywamy pod różną postacią. Co się stanie, kiedy przyjdzie susza albo gwałtowne ulewy i znaczna część tegorocznych plonów ryżu lub kukurydzy zostanie utracona? Możemy sięgnąć po zapasy, jeśli tylko takie posiadamy, możemy importować ubytki w produkcji od sąsiadów, jeśli pozwala na to budżet, możemy zwiększyć produkcję innego surowca, jeśli mamy taką możliwość. Nawet jeżeli którakolwiek z tych opcji będzie mogła zaistnieć, to i tak nasz kraj znajduje się w stanie zagrożenia – to zagrożenie utraty bezpieczeństwa żywnościowego, na które musimy znaleźć rozwiązanie. Inaczej czeka nas gniew obywateli, zamieszki, wzrost liczby osób niedożywionych i głodujących – jednym słowem: kryzys.

Powyższa sytuacja to nie tylko ćwiczenie intelektualne, ale i opis sytuacji, w jakiej znalazło się i nadal znajduje wiele krajów rozwijających się, szczególnie krajów tzw. globalnego Południa. Kryzys żywnościowy, który przetoczył się przez świat w latach 2007-2008, zwiększył liczbę osób głodujących o 100 mln (ich liczba przekroczyła wówczas miliard) i dobitnie pokazał, że zapewnienie światowego bezpieczeństwa żywnościowego to jedno z największych wyzwań, przed jakim stoimy.

Jak rozumieć bezpieczeństwo żywnościowe? Warto spojrzeć na problem wieloaspektowo – to sytuacja, w której mamy fizyczny dostęp do odpowiedniej ilości żywności (samowystarczalność żywnościowa), możemy sobie pozwolić na jej zakup, a dostępna żywność jest wolna od zanieczyszczeń i odpowiednio kaloryczna. Powszechny dostęp do bezpiecznego, umożliwiającego utrzymanie zdrowego życia pożywienia, uznano na forum ONZ za fundamentalne prawo człowieka, a zapewnienie bezpieczeństwa żywnościowego za podstawowy obowiązek każdego państwa.
W Polsce, czy ogólniej w Unii Europejskiej, sytuacja przedstawia się bardzo dobrze – mamy fizyczny dostęp do różnorodnej żywności dobrej jakości. Niemniej jednak wydarzenia na światowych rynkach podstawowych produktów rolno-spożywczych wpływają na bezpieczeństwo Europy – gwałtowne wzrosty cen odbijają się na kieszeni przeciętnego Europejczyka, a szczególnie na gospodarstwach domowych o niskich i najniższych dochodach. W 2010 r. niedobór żywności w Unii Europejskiej odczuwało ponad 40 mln ubogich osób.

Mówiąc o bezpieczeństwie żywnościowym nie sposób pominąć drażliwego tematu głodu na świecie – drażliwego, bo mimo powtarzanych co roku międzynarodowych deklaracji i odnawiania zobowiązań rozwiązania tego problemu, nadal co ósma osoba chodzi spać głodna. Problemem nie jest brak żywności – obecnie produkujemy jej tyle, że możemy wyżywić całą ludzkość. Problemem są niewłaściwe relacje handlowe i polityczne, które utrudniają produkcję żywności w jednych regionach świata, a przyczyniają się do jej skandalicznego marnotrawstwa w innych. Mało kto wie, że większość głodujących na świecie to drobni rolnicy, którzy żywią niemal połowę ludzkości.

Na przykładzie żywności, która obecnie stała się zwykłym towarem rynkowym, możemy zobaczyć jak funkcjonuje zglobalizowana gospodarka. To, co przygotowujemy na obiad, to koniec często bardzo rozbudowanego łańcucha, który ma początek na innym kontynencie, wpływającym na społeczności rolnicze i na środowisko naturalne – poprzez uprawy i hodowle, transport, dystrybucję, utylizację, a w końcu będącym elementem układanki międzynarodowego handlu. I nagle się okazuje, że wychodząc od naszego talerza możemy dojść do hodowcy bydła z Argentyny, rolnika z Senegalu czy dostawcy owoców morza z Azji.

Obecnie jednym z podstawowych zagrożeń jest degradacja środowiska naturalnego oraz postępujące zmiany klimatu. Utrata bioróżnorodności w rolnictwie oraz zmiany klimatu mają bezpośredni wpływ zarówno na produkcję rolną, jak i na dostęp ludzi do żywności. Przyczynia się do nich również preferowany globalnie model rolnictwa przemysłowego, opierający się przede wszystkim na ropie oraz nadmiernej eksploatacji zasobów naturalnych. Międzynarodowe gremia przyznają obecnie, że jedynym skutecznym rozwiązaniem tych problemów jest przestawienie rolnictwa na model zrównoważony – przyjazny dla środowiska i człowieka.

Emilia Ślimko
współtwórczyni kampanii WYŻYWIĆ ŚWIAT oraz Klimat dla Rolników w Polskiej Zielonej Sieci,
współzałożycielka Fundacji Otwarty Plan

 

 






Zobacz także